Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 września 2010

Wynotowane, zapamiętane - cytaty i czytatki ;-)


Im więcej wiem, tym więcej pozostaje do odkrycia


Historia magistra vitae est czyli historia nauczycielką życia


"...ze wszystkich przeto nauk, jakie stworzono dla ukształtowania ludzkiego, żadna nie wydaje (się) tak świetna i wzniosła, jak ta, która uczy nas dziejów"
Jan Długosz


"Przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej"
Cyprian Kamil Norwid



"Ojczyzna - to ziemia i groby 
Narody tracąc pamięć - tracą życie". 
C.K. Norwid

"Chcąc zrozumieć teraźniejszość zapytaj o przeszłość"
Z.Mierzejewski


"Kropla drąży kamień"


"Jeśli nie wejdziecie na nieznane drogi, nigdy nie dotrzecie do nieznanych miejsc"
Chińskie przysłowie


"Szukam, szukania mi trzeba
Domu gitarą i piórem
A góry nade mną jak niebo
a niebo nade mną jak chmury"
"Sielanka w Domu" fragment. Wolna Grupa Bukowina


verba volant, scripta manent czyli słowa ulatują, pismo pozostaje


"Racją nadrzędną jest, aby to, co piszemy, było jak najbardziej wartościowe: osadzone w krajobrazie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, osadzone w perspektywie południków i równoleżników, budząc refleksje, pożywne i lekkostrawne." 
Od Stołpców po Kair-Melchior Wańkowicz

"Pomiędzy ludźmi nikt nie jest bez imienia"
Odyseja Homera


Wszędzie dobrze, gdzie jesteśmy, bo to właśnie my,
Bez nas byłoby nam smutno i w ogóle wstyd.
Bo dopóki jesteś sobą, lepiej ci niż bez,
Ważną jesteś wszak osobą, gdyś w ogóle jest.
M. Wojtyszko, Trzynaste piórko Eufemii

Moja Inwokacja
Pradziadowie moi! Co po Was „się ostało”?
Pożółkłe zdjęcie, które cudem ocalało.
Gliniane skorupy w ogrodzie wykopane.
Miejsce spoczynku na cmentarzu zapomniane.
Brak tytułów szlacheckich, majątku, klejnotów.
W izbie pamięci kilka drewnianych przedmiotów.
Zapis w obcym języku w metryce widnieje.
Pogmatwana historia, trudne losów dzieje...
Zostały słowa modlitwy i pieśni ludowe.
Dni poświęcone Bogu, święta narodowe.
Wieszczów strofy krzepiące, niosące pociechę.
Ksiąg rymy składne, które trafiły pod strzechę.
Szacunek dla pracy i miłość do ojczyzny.
Przywiązanie do tradycji i ojcowizny.
Aż tyle zostało! Lecz to chyba nie wszystko?
Mam przecież noszone od pokoleń nazwisko.
Jaziewo, 3 maja 2008 r. Józef Matyskieła

"Koń - jaki jest, każdy widzi" bardzo trafny fragment opisu konia z jednej z pierwszych encyklopedii autorstwa Benedykta Chmielowskiego

["...
Paletę barw widzieć w szarości,
Gdy mówią ci:" Spokojnie!"- się złościć,
Marzyć, choćby nie było nadziei.
Pamiętać gdy inni zapomnieli..."]
fragment wiersza Józefa Matyskieły rodem z Jaziewa

„A GDYBYM ZAPOMNIAŁ O NICH, TY BOŻE WIELKI NA NIEBIE ZAPOMNIJ O MNIE"
Adam Mickiewicz III cz DZIADÓW




"...Mowy starca krążyły we wsi po kryjomu;
Chłopiec, co je posłyszał, znikał nagle z domu,
Lasami i bagnami skradał się tajemnie,
Ścigany od Moskali, skakał kryć się w Niemnie
I nurkiem płynął na brzeg Księstwa Warszawskiego,
Gdzie usłyszał głos miły: "Witaj nam, kolego!"
Lecz nim odszedł, wyskoczył na wzgórek z kamienia
I Moskalom przez Niemen rzekł: "Do zobaczenia!"
Tak przekradł się Gorecki, Pac i Obuchowicz,
Piotrowski, Obolewski, Rożycki, Janowicz,
Mierzejewscy, Brochocki i Bernatowicze,
Kupść, Gedymin i inni, których nie policzę;
Opuszczali rodziców i ziemię kochaną,
I dobra, które na skarb carski zabierano..."
Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" księga I Gospodarstwo


"I tłum począł się rozpraszać, największy zaś płynął do oficyn, w których liczne stoły były już zastawione. Pan Zagłoba szedł na czele - pan Korf zaś wraz z pułkownikiem Ganchofem udali się do księcia, który siedział na naradzie z posłami szwedzkimi, z księdzem biskupem Parczewskim, z księdzem Białozorem, z panem Adamem Komorowskim i z panem Aleksandrem Mierzejewskim, dworzaninem króla Jana Kazimierza, czasowo bawiącym w Kiejdanach."
Henryk Sienkiewicz, Potop, Tom I, rozdział 12
Książę kłaniał się głową i ręką, następnie jął witać gości zebranych na estradzie, którzy podnieśli się w chwili, gdy wchodził. Byli tam między znakomitszymi, oprócz samej księżnej, dwaj posłowie szwedzcy, poseł moskiewski, pan wojewoda wendeński, ksiądz biskup Parczewski, ksiądz Białozor, pan Komorowski, pan Mierzejewski, pan Hlebowicz, starosta żmudzki, szwagier hetmański, jeden młody Pac, oberszt Ganchof, pułkownik Mirski, Weissenhoff, poseł księcia kurlandzkiego, i kilka pań z otoczenia księżnej
Potop, Tom I, rozdział 13


"Nie podam ręki mężczyźnie, który nie potrafi wymienić nazwisk i imion pradziadków wraz z panieńskimi nazwiskami prababek"
Melchior Wańkowicz


„Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest, swoje obowiązek”
Zygmunt Gloger



"Lekceważenie pamiątek rodzinnych jest zarazem pomiataniem narodową przeszłością" 
Józef Ignacy Kraszewski

 "Szczęsny, kto ojców swoich rad wspomina,
Kto, rozradowan wielkością ich czynu,
Zabawić umie słuchacza i siebie
Widzi z rozkoszą na końcu, jak piękny
Zamyka szereg"
J.W.v Goethe „Ifigenia z Taurygii"


 „Każdy zna każdego w sześciu stopniach oddzielenia“ [tzw. eksperyment „świat jest mały”
przeprowadzony przez psychologa Stanleya Milgrama. Doświadczenie ma stanowić część hipotezy, że każdy człowiek jakiejkolwiek dużej społeczności, może być ze sobą spokrewniony dzięki krótkim seciom pośrednich znajomych
źródło: WIKIPEDIA



KTO NIE SZANUJE I NIE CENI PRZESZŁOŚCI
TEN NIE JEST GODZIEN SZACUNKU TERAŹNIEJSZOŚCI
ANI NIE MA PRAW DO PRZYSZŁOŚCI
Józef Piłsudski

Wszyscy umiemy zabijać czas, ale nikt nie potrafi go wskrzesić


Z przemówienia C. D. af Wirsén -sekretarza Akademii Szwedzkiej przyznającej Nobla

"...Pielęgnują wspomnienia przeszłości, aby wzmocnić nadzieję
na przyszłość. Twórczość ich sięga głęboko korzeniami w przeszłość, 
jak potężny Baublis w puszczach litewskich, ale korona ich szumi 
w wichrach dnia. Takim reprezentantem literatury i ducha narodu jest 
człowiek, którego Szwedzka Akademia w tym roku odznaczyła 
Nagrodą Nobla. 
Jest on obecny tu wśród nas, a nazwisko jego jest 
Henryk Sienkiewicz”.

[Zbigniew Folejewski, Sienkiewicz w Szwecji]



"...A otóż i macie wszystko. Byłem jak lipy szelest. Na imię mi było Krzysztof, i jeszcze ciało - to tak niewiele... "
Krzysztof Kamil Baczyński

poniedziałek, 6 września 2010

Genealogia






Genealogia 
Czymże jest te tajemniczo i naukowo brzmiące słowo? Tajemnica, jaką   skrywa jest jak najbardziej prawdziwa dla wszystkich tych, którzy w mniejszym lub większym stopniu zechcą ją zgłębić.

W encyklopedii lub podręcznikach dowiedzieć się można, że genealogia jest pomocniczą i uzupełniającą dziedziną historii badającą relacje rodzinne, więzi między nimi panujące na podstawie pokrewieństwa i powinowactwa. Pozwala także lepiej zrozumieć tło historyczne w kontekście miejsca zamieszkiwania, losów rodziny i jej członków.

Fot. (z zasobów internetu) Pierwsze wywody genealogiczne odnajdziemy już w Starym Testamencie w postaci tzw. Drzewa Jessego którego opis rozpoczyna się od słów „Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z korzenia jego…”. Księga Proroka Izajasza  Iz 11, 1-10 inny artykuły na ten temat

Jednak bardziej popularna jest tzw. genealogia amatorska pozwalająca odtworzyć korzenie i pochodzenie własnej rodziny oraz poszczególnych rodów, prezentująca następnie wyniki w postaci graficznych wykresów i „drzew genealogicznych” własnego autorstwa.
W ostatnich latach stała się ona bardzo modna i przeżywa swoisty renesans. W okresie po 1945 roku w PRL-u, za samo pochodzenie można było trafić do więzienia, a za „dobre” robotnicze lub chłopskie dostawało się łatwiej na stanowisko lub wybrany kierunek studiów. Niewskazane było grzebanie w korzeniach tak na wszelki wypadek żeby nie natrafić w rodzinie na „bombę” w postaci jakiegoś oficera, inteligenta czy urzędnika sanacyjnego aparatu władzy, w najlepszym wypadku zasobnego w ziemię gospodarza, którego całe pokolenia pracowały na to, co posiadał. Osobę taką nazywano wówczas Kułakiem i jako taka podlegała resocjalizacji np. w kopalni głęboko pod ziemią, aby nauczyła się kolektywnej pracy dla chwały nowego społeczeństwa.
Władza genealogię jednak skutecznie zaprzęgała także do swoich celów nie zawsze w zgodzie z prawdą dorabiając komuś taki czy inny rodowód. Tak było np. z godłem Polski, które zgodnie z wytycznymi „nowej władzy” straciło koronę na rzecz orła piastowskiego, który to takowej nie miał gdyż za panowania Piastów kraj ich nie był jeszcze królestwem. Komponowało się to pięknie z legendami, które były bardzo propagowane a to o Piaście Kołodzieju, który przecież z ludu się wywodził i jemu przewodził a to znowu o Popielu, którego wygnał ciemiężony lud. Tak, więc genealogia będąc traktowana jak kobieta lekkich obyczajów, którą każdy mógł posiąść dla własnych celów lub obrzucić pogardliwymi obelgami straciła na znaczeniu.
Dziś, gdy odbudowujemy na nowo odkłamaną historię, nabiera znaczenia i wartości, choć nie jest łatwo, gdy przez całe pokolenia próbowano zamienić nam wartości rodzinne na te kolektywne, rzekomo ważniejsze. PRL i jej przewodnia siła – partia, przejmując przywódczą rolę nad wychowaniem nowych pokoleń, nierzadko nakłaniało do denuncjacji swoich najbliższych w imię tych wartości. Wtłaczając im usilnie rzekomo lepsze, nowoczesne wartości, dla których niewygodna historia i przeszłość stanowiła zbędny ciężar, przeszkodę na drodze postępu i ciemnogród.
Prawie się to udało gdyż wiele osób nie potrafi dziś wymienić w pełni nazwisk i pochodzenia swoich dziadków nie wspominając już o dalszych pokoleniach i koligacjach rodzinnych. A przecież relacje te kiedyś miały ogromne znaczenie - przytaczając tu słowa pisarza Melchiora Wańkowicza [1892-1974], który mawiał „Nie podam ręki mężczyźnie, który nie potrafi wymienić nazwisk i imion pradziadków wraz z panieńskimi nazwiskami prababek”.

Jak dawniej bogate i ważne były te więzi rodzinne obrazuje nam, bodajże najbardziej rozbudowana terminologia i słownictwo, jakie spotykamy w języku polskim określające pokrewieństwo i powinowactwo, np.:
Kum = ojciec chrzestny w stosunku do rodziców dziecka i matki chrzestnej,
Synowiec = syn rodzonego brata,
Siostrzenica = córka siostry,
Bratanek = syn brata,
Świekr = ojciec męża,
Pociot = mąż ciotki,
Stryj = rodzony brat ojca,
Wujenka = żona wuja,
Kuzyn = w zależności od regionu, najczęściej brat cioteczny lub wujeczny,
Antenat = bliżej nieokreślony przodek, Protoplasta = założyciel rodu,
Pogrobek = osoba urodzona już po śmierci swego ojca,
Czasami wywodzące się jeszcze z łaciny takie określenia jak Abavia = prababka itd. itp.
Jest to temat tak obszerny, że można by go opisać w osobnym artykule, zainteresowanych odsyłam np. do słowników, literatury i internetu.

Rozmawiając z ludźmi, najczęściej reprezentują pogląd, że genealogia jest dla tych, co mają jakieś szlacheckie albo arystokratyczne korzenie - ale przecież ani chłopa-przodka, ani szlachcica-przodka, nie znajdowano w kapuście?! Inni broniąc swojej niewiedzy tłumaczą się, bo jakiż, że ślad mógł pozostawić często niepiśmienny mazowiecki chłop. Nikt nie mówi, że będzie łatwo, a dla chcącego nie ma nic trudnego. Zainteresowanych nakłaniam do zajrzenia choćby do artykułu „Jak szukać w mrokach dziejów pokoleń minionych” http://wiesci-online.tpzk.pl/numer_31 str.8 „Wieści znad Orzyca” Nr 10 październik 2009.
Okazuje się, że istnieją drzewa genealogiczne mieszczańskie i chłopskie sięgające XVII wieku i dalej budowane z ogromną wytrwałością przez całe lata. Budowane nie bez problemów i trudności przez Polonusów, często z perspektywy i odległości kilkunastu tysięcy kilometrów (USA, ARGENTYNA). Skoro im się to udaje bez większej znajomości realiów, języka, historii i źródeł, dlaczego nam mieszkającym na miejscu ma się to nie udać? Mamy XXI wiek, łączność internetową z wszelkimi zasobami i informacjami o źródłach. www.archiwa.gov.pl.pl ; www.genealodzy.pl  .Któż z nas nie marzył kiedyś o przeżywaniu przygód i odkrywaniu tajemnic. Być może czytając lub oglądając nie jeden kryminał uznawaliśmy, że mamy zadatki na detektywa?! Genealogia jest pożyteczną okazja, aby się sprawdzić. Takich możliwości przysporzy każdemu, kto zechce pochylić się nad okrytą tajemnicą, przeszłością swojej rodziny lub jakiejkolwiek innej postaci. Genealogia własnej rodziny ma tą przewagę, że angażuje nas emocjonalnie, dotyczy przecież nas samych. Tworzy obraz całości, składający się często z setek jak nie tysięcy elementów puzzli, jakimi jesteśmy, pokoleń, które przecież nas stworzyły.
Podsumowując, ale nie kończąc tak pasjonującego tematu i zagadek, jakie podsuwa genealogia polecam i odsyłam do książki Pani Małgorzaty Nowaczyk – „Poszukiwanie przodków. Genealogia dla każdego”. Znaleźć tam można wiele odpowiedzi, wiedzę i doświadczenie autorki, która przyda się na każdym etapie poszukiwań. Książkę można kupić przez internet nawet z programem do rejestracji swoich poszukiwań. Nic jednak nie zastąpi satysfakcji z własnych poszukiwań i samodzielnie zdobytego doświadczenia. Porównać to można tylko z samodzielnym wejściem na szczyt a przeczytaniem relacji z tego jak ten szczyt zdobywano i jakie widoki wokół niego się roztaczały.

Okazją do zmierzenia się z genealogią własnej rodziny jest np wolontariat przy indeksacji cmentarzy czy aktów metrykalnych.
Zapraszam także do kontaktu i współpracy w poszukiwaniach genealogicznych w okolicach parafii Krasnosielc, Bogate, Przasnysz. adres tutaj

Zbigniew Mierzejewski           




Baner 720x300

create your own banner at mybannermaker.com!
Copy this code to your website to display this banner!